<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Polska 2.0</title>
	<atom:link href="http://www.polska20.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.polska20.pl</link>
	<description>nowe technologie, nowe społeczeństwo?</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 14:04:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Asymetria informacji i ACTA</title>
		<link>http://www.polska20.pl/2012/02/asymetria-informacji-i-acta/</link>
		<comments>http://www.polska20.pl/2012/02/asymetria-informacji-i-acta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 07:24:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Batorski</dc:creator>
				<category><![CDATA[informacja]]></category>
		<category><![CDATA[ACTA]]></category>
		<category><![CDATA[asymetria informacji]]></category>
		<category><![CDATA[croudsourcing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polska20.pl/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Organizatorzy Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu &#8211; organizacje pozarządowe oraz organizatorzy protestów przeciwko ACTA w różnych miastach Polski, jako jeden z powodów bojkotu wczorajszej debaty premiera z internautami podały problem asymetrii informacji: Najpierw prawda, potem debata Nie można toczyć uczciwej debaty &#8230; <a href="http://www.polska20.pl/2012/02/asymetria-informacji-i-acta/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Organizatorzy Improwizowanego Kongresu Wolnego Internetu &#8211; organizacje pozarządowe oraz organizatorzy protestów przeciwko ACTA w różnych miastach Polski, jako jeden z powodów bojkotu wczorajszej debaty premiera z internautami podały problem asymetrii informacji:</p>
<blockquote><p>Najpierw prawda, potem debata<br />
Nie można toczyć uczciwej debaty w sytuacji asymetrii informacyjnej.</p></blockquote>
<p>Owszem nie wiadomo jeszcze dokładnie jakie były np. stanowiska negocjacyjne. Jednak coraz bardziej mam wrażenie, że asymetria informacji zachodzi przede wszystkim w drugą stronę. W wielu sprawach to nie rząd jest stroną lepiej poinformowaną. Okazuje się, że <strong>aktywni internauci, działając w sposób sieciowy są w stanie często mieć lepszą wiedzę o problemie niż  premier i jego ministrowie</strong>. Przykłady można byłoby mnożyć: wcześniejsze zgłaszanie problemu ACTA, procedury ratyfikacyjne, <a title="Protesty w innych krajach" href="http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11098760,Tusk__Protesty_ws__ACTA_tylko_w_Polsce__Sprawdzilismy.html" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1_114883_11098760_Tusk_Protesty_ws_ACTA_tylko_w_Polsce_Sprawdzilismy.html?referer=');">obecność protestów w innych krajach</a>, <a title="Kasowanie komentarzy" href="http://blog.fanpagetrender.pl/?p=329" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/blog.fanpagetrender.pl/?p=329&amp;referer=');">powody kasowania komentarzy na profilu KPRM na Facebooku</a>. Zamieszanie wokół ACTA ujawnia tym samym słabość rządowego zaplecza &#8211; słabość w pozyskiwaniu i sprawnym wykorzystywaniu informacji.</p>
<p>Z drugiej strony, duża grupa użytkowników internetu, aktywnie pozyskując informacje, przetwarzając ją i komunikując się jest w stanie stosunkowo szybko uzyskać lepsze rozeznanie danej sprawy niż tradycyjna organizacja biurokratyczna. Nie ma znaczenia, że kompetencje i wiedza wielu osób uczestniczących w tym samoorganizującym się procesie jest nieduża. Wśród nich jest wielu, których można nazwać mikroekspertami. Osoby takie dysponują często wysokiej jakości wiedzą lub kompetencjami w określonej dziedzinie. Dzięki dużej liczbie takich mikroekspertów w różnych dziedzinach i intensywnej komunikacji między nimi są w stanie uzyskać efekty nie gorsze od najwybitniejszych znawców.</p>
<p>Dzięki takim procesom luźne, samoorganizujące się zbiorowości są w stanie wchodzić w równą dyskusję z władzą. Jednocześnie mechanizm ten pokazuje też potencjał do  wykorzystania crowdsourcingu w sprawowaniu władzy. Sądzę, że <strong>to właśnie możliwości crowdsourcingu, a nie demokratyzacja jest głównym argumentem za tworzeniem</strong> platform konsultacji online i innych <strong>rozwiązań z zakresu open government</strong>. Otwartość rządu, dostępność informacji i danych publicznych, to środki niezbędne do uzyskania wsparcia i pomocy od obywateli, organizacji czy przedsiębiorców. A efekty tego &#8222;wsparcia&#8221; mogą być niejednokrotnie znacznie lepsze niż to co administracja byłaby w stanie zrobić samemu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polska20.pl/2012/02/asymetria-informacji-i-acta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kultura w sieci &#8211; swoboda dostępu, wolność użycia</title>
		<link>http://www.polska20.pl/2012/01/kultura-w-sieci/</link>
		<comments>http://www.polska20.pl/2012/01/kultura-w-sieci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 00:45:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Batorski</dc:creator>
				<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polska20.pl/?p=146</guid>
		<description><![CDATA[Druga część mojego komentarza opublikowanego w raporcie Obiegi kultury. W pierwszej części analizowałem związek korzystania z treści rozrywki i kultury w sieci i ich związków z uczestnictwem w kulturze poza siecią.   Wraz z digitalizacją coraz większej ilości treści kultury &#8230; <a href="http://www.polska20.pl/2012/01/kultura-w-sieci/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Druga część mojego komentarza opublikowanego w raporcie <a title="Obiegi kultury" href="http://creativecommons.pl/wp-content/uploads/2012/01/raport_obiegi_kultury.pdf" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/creativecommons.pl/wp-content/uploads/2012/01/raport_obiegi_kultury.pdf?referer=');">Obiegi kultury</a>. <a title="Internet a uczestnictwo w kulturze" href="http://www.polska20.pl/2012/01/internet-a-uczestnictwo-w-kulturze/" target="_blank">W pierwszej części</a> analizowałem związek korzystania z treści rozrywki i kultury w sieci i ich związków z uczestnictwem w kulturze poza siecią.  </em></p>
<p>Wraz z digitalizacją coraz większej ilości treści kultury rośnie rola internetu jako narzędzia bezpośredniego dostępu do tych treści. Rodzi to oczywiście problemy związane z opłacalnością produkcji tych treści i koniecznością zmiany modelu wynagradzania twórców. Jak pokazuje niniejszy raport obiegowe opinie dotyczące tego problemu nie koniecznie są zgodne z rzeczywistością.</p>
<p>Nie ulega wątpliwości że wielu użytkowników internetu korzysta z dużej dostępności treści, muzyki czy filmów w sieci. Potwierdzają to zarówno dane Diagnozy społecznej, jak również popularność serwisów do wymiany i pobierania plików.</p>
<div id="attachment_147" class="wp-caption aligncenter" style="width: 586px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury3.png"><img class="size-full wp-image-147" title="Ściąganie muzyki lub filmów z sieci, kiedykolwiek i w okresie tygodnia, wśród użytkowników internetu w latach 2005-2011." src="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury3.png" alt="Ściąganie muzyki lub filmów z sieci, kiedykolwiek i w okresie tygodnia, wśród użytkowników internetu w latach 2005-2011." width="576" height="291" /></a><p class="wp-caption-text">Ściąganie muzyki lub filmów z sieci, kiedykolwiek i w okresie tygodnia, wśród użytkowników internetu w latach 2005-2011. Dane: Diagnoza społeczna, opracowanie własne.</p></div>
<p>Treści z sieci pobiera jedynie cześć użytkowników, choć ponad połowa ma takie doświadczenia, to regularnie ściągających muzykę czy filmy jest około 20%. Z kolei badania <em>World Internet Project &#8211; Poland 2011</em> (WIP) pokazują, że zdecydowana większość użytkowników pobierających treści z sieci ogranicza się wyłącznie do tych, za które nie musi płacić.</p>
<div id="attachment_148" class="wp-caption aligncenter" style="width: 615px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury4.png"><img class="size-full wp-image-148" title="Treści ściągane z internetu - użytkownicy płacący za treści i ściągający bez płacenia." src="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury4.png" alt="Treści ściągane z internetu - użytkownicy płacący za treści i ściągający bez płacenia." width="605" height="256" /></a><p class="wp-caption-text">Treści ściągane z internetu - użytkownicy płacący za treści i ściągający bez płacenia. Dane: World Internet Project Polska 2011, opracowanie własne.</p></div>
<p>Ta niechęć do płacenia za treści w sieci niekoniecznie związana jest wyłącznie z czynnikami finansowymi. Jak pokazuje kolejny wykres prezentujący dane z badań WIP użytkownicy doceniają przede wszystkim wygodę i szybkość dostępu. Część tłumaczy się brakiem środków na legalny zakup, szczególnie w przypadku gier. Jednak takich, którzy mają środki, a jednocześnie pobierają treści bez płacenia nie jest aż tak dużo. Z tego, że nie trzeba płacić choć ma się odpowiednie środki, korzysta co czwarta osoba pobierająca muzykę lub filmy i 16% ściągających gry.</p>
<div id="attachment_149" class="wp-caption aligncenter" style="width: 615px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury5.png"><img class="size-full wp-image-149" title="Powody niepłacenia za treści ściągane z internetu." src="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury5.png" alt="Powody niepłacenia za treści ściągane z internetu." width="605" height="336" /></a><p class="wp-caption-text">Powody niepłacenia za treści ściągane z internetu. Dane: World Internet Project Polska 2011, opracowanie własne.</p></div>
<p>Zaprezentowane tu wyniki pokazują jak błędne jest mówienie o piractwie wyłącznie przez pryzmat nie płacenia za treści i piętnowania tego zjawiska jako kradzieży. Z punktu widzenia użytkowników kluczowe znaczenie zdaje się mieć łatwość dostępu i swoboda użycia. Potwierdza to też sukces serwisu iTunes. Okazuje się bowiem, że wielu użytkowników jest skłonnych płacić, jeśli dostają możliwość szybkiego i wygodnego dostępu do interesujących ich treści, które jednocześnie mogą być później wykorzystywane w dogodny dla nich sposób. Inaczej niż chociażby w przypadku zakupu muzyki na płytach CD zabezpieczonych DRM, które uniemożliwiają chociażby słuchanie zakupionej muzyki na przenośnym odtwarzaczu. Dla użytkowników istotna jest więc nie tylko łatwość dostępu, ale również swoboda w decydowaniu w jaki sposób będą korzystać z danych treści.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polska20.pl/2012/01/kultura-w-sieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Internet a uczestnictwo w kulturze</title>
		<link>http://www.polska20.pl/2012/01/internet-a-uczestnictwo-w-kulturze/</link>
		<comments>http://www.polska20.pl/2012/01/internet-a-uczestnictwo-w-kulturze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 00:34:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Batorski</dc:creator>
				<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polska20.pl/?p=139</guid>
		<description><![CDATA[Niniejszy wpis jest fragmentem mojego tekstu jaki ukazał się w raporcie Obiegi Kultury. Gorąco polecam cały raport. Znaczenie internetu dla kontaktu z treściami kultury i uczestnictwa w kulturze ma dwojaki charakter. Po pierwsze, internet może być narzędziem dostępu do treści &#8230; <a href="http://www.polska20.pl/2012/01/internet-a-uczestnictwo-w-kulturze/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Niniejszy wpis jest fragmentem mojego tekstu jaki ukazał się w raporcie <a title="Obiegi kultury" href="http://www.obiegikultury.centrumcyfrowe.pl/" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.obiegikultury.centrumcyfrowe.pl/?referer=');">Obiegi Kultury</a>. Gorąco polecam <a title="Raport Obiegi kultury" href="http://creativecommons.pl/wp-content/uploads/2012/01/raport_obiegi_kultury.pdf" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/creativecommons.pl/wp-content/uploads/2012/01/raport_obiegi_kultury.pdf?referer=');">cały raport</a>.</em></p>
<p>Znaczenie internetu dla kontaktu z treściami kultury i uczestnictwa w kulturze ma dwojaki charakter. Po pierwsze, internet może być narzędziem dostępu do treści szeroko rozumianej kultury, które dostępne są w postaci cyfrowej. Po drugie, sieć ma również duże znaczenie w pośredniczeniu w dostępie do kultury poza internetem. Coraz częściej internet staje się bowiem bramą do aktywności, które choć mają miejsce poza siecią, to jednak wymagają aktywności online. Coraz więcej informacji o tym co się dzieje w kulturze &#8211; na rynku muzycznym, nowościach filmowych, teatrze, wydarzeniach artystycznych, itp. &#8211; dostępnych jest w sieci. Jednocześnie treści tego typu są coraz trudniej dostępne w tradycyjnych kanałach. Co więcej, internet nie tylko dostarcza i ułatwia odbiór informacji o wydarzeniach, ich promocje i recenzje, ale również umożliwia dyskusje, wymianę opinii między użytkownikami, wzajemne polecanie ciekawych treści i wydarzeń, a tym samym lepszy obieg informacji w zainteresowanych grupach.</p>
<p>Powstaje więc pytanie o to jaki jest związek korzystania z internetu z uczestnictwem w kulturze poza siecią. Czy aktywne korzystanie i konsumpcja treści kultury online powoduje spadek zainteresowania tradycyjnymi formami? A może jest dokładnie odwrotnie i dostępność informacji w sieci sprzyja również kontaktom z treściami kultury poza internetem?</p>
<p>Jak pokazują wyniki badań Diagnozy społecznej z 2009 i 2011 roku, osoby korzystające z internetu prowadzą znacznie aktywniejsze życie społeczne i kulturalne poza siecią niż osoby niekorzystające (wykres 1). W okresie miesiąca 37 proc. użytkowników było w kinie, teatrze lub na koncercie, wśród pozostałych osób ledwie 6 proc. Różnica jest więc aż sześciokrotna.</p>
<div id="attachment_140" class="wp-caption aligncenter" style="width: 615px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury1.png"><img class="size-full wp-image-140" title="Procent osób będących przynajmniej raz w ostatnim miesiącu w kinie, teatrze lub na koncercie - różnice między internautami a osobami niekorzystającymi w latach 2009-2011." src="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury1.png" alt="Procent osób będących przynajmniej raz w ostatnim miesiącu w kinie, teatrze lub na koncercie - różnice między internautami a osobami niekorzystającymi w latach 2009-2011." width="605" height="395" /></a><p class="wp-caption-text">Procent osób będących przynajmniej raz w ostatnim miesiącu w kinie, teatrze lub na koncercie - różnice między internautami a osobami niekorzystającymi w latach 2009-2011. Dane: Diagnoza społeczna, opracowanie własne.</p></div>
<p>Oczywiście, choć użytkownicy w znacznie większym stopniu uczestniczą w kulturze, to należy pamiętać, że przedstawione tu różnice wynikają przede wszystkim z innych czynników niż samo korzystanie z internetu. Znaczenie mają przede wszystkim generalne różnice pomiędzy użytkownikami i osobami niekorzystającymi, takie jak wiek, wykształcenie, zamożność, czy wielkość miejscowości zamieszkania. Wszystkie te czynniki są też związane z korzystaniem z internetu i stąd obserwowane zależności.</p>
<p>Samo korzystanie z internetu też może mieć znaczenie dla częstości kontaktów z kulturą poza siecią. Chociażby ze względu na wspomnianą na wstępie lepszą dostępność informacji i dyskusji o wydarzeniach kulturalnych.</p>
<p>Szczególnie dużą polaryzację zachowań obserwowaliśmy w latach 2007-2009, kiedy też przyrost treści dotyczących kultury w polskojęzycznym internecie był bardzo duży. W okresie tym bardzo wyraźny był spadek uczestnictwa w różnych aktywnościach kulturalnych, jednak przede wszystkim wśród osób, które z internetu nie korzystały. Dane Diagnozy społecznej pokazywały spadek zainteresowania zakupem prasy (gazet, tygodników, miesięczników) &#8211; kilka procent Polaków zrezygnowało z zakupu prasy z powodów innych niż finansowe, a także chodzeniem do kina. Między 2007 a 2009r. do kina (z powodów innych niż finansowe) przestało chodzić ponad 14% Polaków. Jednocześnie bardzo rosła sprzedaż biletów, a więc ci, którzy chodzili do kina robili to znacznie częściej.</p>
<p>Spadała przede wszystkim aktywność osób niekorzystających z internetu. Z zakupu gazet użytkownicy rezygnowali ponad trzykrotnie rzadziej niż osoby niekorzystające. Poniechanie chodzenia do kina było wśród internautów ponad dwukrotnie rzadsze niż wśród osób niekorzystających. Co więcej wśród internautów z zakupu prasy najrzadziej rezygnowali ci, którzy regularnie czytali też gazety w sieci (o około 30% rzadziej), a rezygnacja z kina była o 25% niższa wśród tych co regularnie ściągali muzykę i filmy z internetu niż, wśród tych, którzy tego nie robili! Spośród użytkowników ściągających muzykę i filmy z sieci, w kinie przynajmniej razy w miesiącu było 45%, natomiast, wśród tych, którzy takich treści z sieci nie pobierali, tylko niecałe 32%. Dodatkowo ci pierwsi chodzili do kina więcej razy.</p>
<p>W 2011 roku efekty dużych zmian uczestnictwa i polaryzacji zachowań użytkowników i osób niekorzystających nie są już widoczne. Po części dlatego, że spadek uczestnictwa w kulturze w ostatnich dwóch latach nie był tak duży jak wcześniej, niektóre rodzaje uczestnictwa są nawet częstsze niż w 2009 roku. Niewykluczone że już dokonała się zmiana związana z przeniesieniem sfery informacji o kulturze do internetu i sytuacja się stabilizuje. Nie widać już specjalnych różnic w zmianie zachowań między osobami, które korzystają z internetu i niekorzystającymi. Jedyna istotna różnica polega na tym, że wśród użytkowników nie obserwujemy spadku zainteresowania książkami, natomiast wśród pozostałych Polaków grupa osób, które nie kupują książek i nie są nimi zainteresowane zwiększyła się.</p>
<p>Z drugiej strony, znaczenie dostępności informacji i dyskusji o kulturze w sieci jest cały czas bardzo duże. Widać je przede wszystkim wśród osób, które zaczynają korzystać z internetu oraz tych, które już nie korzystają choć kiedyś to robili. Doskonale potwierdza to analiza tego jak w latach 2009-2011 zmieniał się procent osób chodzących do kina, teatru lub na koncerty w czterech grupach wyodrębnianych według korzystania z internetu (wykres 2).</p>
<div id="attachment_143" class="wp-caption aligncenter" style="width: 615px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury2.png"><img class="size-full wp-image-143" title="Zmiana uczestniczenia w różnych typach wydarzeń w latach 2009-2011 w zależności od korzystania z internetu." src="http://www.polska20.pl/wp-content/obiegikultury2.png" alt="Zmiana uczestniczenia w różnych typach wydarzeń w latach 2009-2011 w zależności od korzystania z internetu." width="605" height="347" /></a><p class="wp-caption-text">Zmiana uczestniczenia w różnych typach wydarzeń w latach 2009-2011 w zależności od korzystania z internetu. Dane: Diagnoza społeczna, opracowanie własne.</p></div>
<p>Wśród osób, które nie korzystały z internetu ani w 2009 ani w 2011 roku odsetek chodzących do kina, teatru lub na koncerty nieznacznie zmalał. Duży przyrost wszystkich aktywności jest za to widoczny wśród osób, które od 2009 roku zaczęły korzystać z internetu. Co ciekawe, wśród tych, którzy korzystali z sieci w 2009 roku, a obecnie tego nie robią bardzo spadła liczba uczestniczących w wydarzeniach kulturalnych. Wśród osób, które z internetu korzystają ponad dwa lata praktycznie nic się nie zmieniło. Jednak tak jak pokazywał wykres 1 internauci i tak już wcześniej wykazywali się znacznie większą aktywnością.</p>
<p>Warto też wspomnieć, że użytkownicy internetu poświęcają wyraźnie mniej czasu na oglądanie telewizji niż osoby niekorzystające. Prawie dwa razy częściej są wśród nich osoby, które telewizji nie oglądają. Znacznie mniej internautów poświęca na oglądanie TV powyżej trzech godzin dziennie.</p>
<p>Podsumowując przedstawione tu wyniki, należy stwierdzić, że internet nie zastępuje, ale sprzyja uczestnictwu w kulturze poza siecią. Wyraźne zmiany aktywności osób, które zaczęły korzystać z sieci i spadek wśród tych, którzy przestali pokazują, że dostępność informacji i dyskusji o kulturze w sieci, może mieć faktycznie bardzo duże znaczenie dla uczestnictwa. Podkreślić należy również, że najbardziej zainteresowani treściami kultury najaktywniej wykorzystują internet, uczestniczą w dyskusjach, poszukują i pobierają interesujące ich treści, a jednocześnie częściej niż inni biorą udział w aktywnościach kulturalnych poza siecią. Ci aktywni użytkownicy internetu i treści kultury są grupą, której warto się szczególnie przyjrzeć, co zostało zrobione w badaniach prezentowanych w raporcie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polska20.pl/2012/01/internet-a-uczestnictwo-w-kulturze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ACTA &#8211; potencjał rewolucyjny</title>
		<link>http://www.polska20.pl/2012/01/acta-potencjal-rewolucyjny/</link>
		<comments>http://www.polska20.pl/2012/01/acta-potencjal-rewolucyjny/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jan 2012 14:46:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Batorski</dc:creator>
				<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo informacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[ACTA]]></category>
		<category><![CDATA[Facebook]]></category>
		<category><![CDATA[młodzież]]></category>
		<category><![CDATA[protesty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polska20.pl/?p=127</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim tygodniu, w komentarzach do protestów przeciw ACTA pojawiać się zaczęło mówienie o rewolucji. Początkowo wydawało mi się to mało adekwatne. W końcu większość internetowych protestów kończy się na ogół równie szybko, jak się zaczyna. Użytkownicy łatwo się angażują, &#8230; <a href="http://www.polska20.pl/2012/01/acta-potencjal-rewolucyjny/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatnim tygodniu, w komentarzach do protestów przeciw ACTA pojawiać się zaczęło mówienie o rewolucji. Początkowo wydawało mi się to mało adekwatne. W końcu większość internetowych protestów kończy się na ogół równie szybko, jak się zaczyna. Użytkownicy łatwo się angażują, ale na ogół na krótko i najchętniej bez ponoszenia większego wysiłku. Tym razem może być jednak inaczej.</p>
<p>W proteście <a title="Nie dla Acta" href="http://on.fb.me/x3SfoC" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/on.fb.me/x3SfoC?referer=');">nie dla ACTA</a> bierze udział już prawie pół miliona. A największe fanpage przeciw ACTA mają po około 200tys. fanów (<a title="Nie dla ACTA w Polsce" href="https://www.facebook.com/nieACTA" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.facebook.com/nieACTA?referer=');">Nie dla ACTA w Polsce</a>, <a title="Komentarz usunięty przez ACTA" href="https://www.facebook.com/komentarzusunietyprzezacta" target="_blank" onclick="pageTracker._trackPageview('/outgoing/www.facebook.com/komentarzusunietyprzezacta?referer=');">Komentarz usunięty przez ACTA</a>). W demonstracjach w całym kraju wzięło w sumie udział kilkadziesiąt tysięcy osób. Żeby wyjaśnić skalę protestów i podkreślić powagę sytuacji warto odwołać się do klasycznych socjologicznych teorii rewolucji.</p>
<p>Już kilka lat temu, opisując zróżnicowanie w sposobach korzystania z internetu pokazywałem, że dla użytkowników będących w lepszej sytuacji i mających wyższe kompetencje internet jest źródłem dodatkowych możliwości. Jednocześnie dużej części użytkowników, szczególnie tych w gorszej sytuacji i o mniejszych szansach życiowych internet dostarcza przede wszystkim rozrywki. <strong>Sieć pełni w ten sposób funkcję „opium dla mas” &#8211; będąc źródłem darmowej rozrywki jest narzędziem zapewniania spokoju społecznego</strong>. Dla młodych ludzi, którzy często mają problemy ze znalezieniem pracy lub ta którą mają nie odpowiada ich aspiracjom, internet jest nie tylko źródłem informacji, ale również sposobem na rozwijanie zainteresowań, dotarcie do interesujących treści i rozrywki. Wielu z nich nie jest w stanie płacić za treści legalne, dla części liczy się szybkość i wygoda dostępu, a także swoboda użycia. Płacąc poza siecią i tak zasila się głównie konta pośredników, którzy często nie dostarczają żadnej wartości dodanej, a czasem nakładają jeszcze ograniczenia na możliwość użycia (DRM).</p>
<p>Od dawna wiadomo, że rewolucje wybuchają, nie wtedy gdy sytuacja jest zła, ale wtedy gdy zwiększa się różnica między oczekiwaniami a możliwościami ich zaspokojenia. W Polsce brak jest praktycznie ruchu Oburzonych, bo oczekiwania nie są nadmiernie wygórowane, a dodatkowo percepcja obecnej sytuacji ekonomicznej wydaje się być dobra. Kwestie ekonomiczne nie są więc źródłem problemów. ACTA jest odbierana jako próba odebrania swobody komunikacji i ograniczenia wykorzystania narzędzia, które dla Polaków mających poniżej 30 lat ma kluczowe znaczenie. Jest ogromna różnica między tym co mają obecnie i traktują jako oczywistość, bo nie znają czasów bez internetu, a tym jak wyobrażają sobie efekty ACTA (zbieranie i udostępniania danych o korzystaniu z serwisów, również innym firmom i przede wszystkim skuteczniejsze egzekwowanie praw autorskich). Pojawienie się tak dużego rozdźwięku - sama groźba, że swoboda korzystania z tak ważnego dla nich narzędzia zostanie im odebrana, wywołuje niepokoje i jest wystarczającym powodem do protestów.</p>
<p>Do tej pory mało co było w stanie skłonić młodych ludzi w Polsce do zabierania głosu i protestów. Bez wątpienia ograniczenie możliwości korzystania z treści i dostępu do rozrywki w sieci spowoduje, że będą mieć więcej powodów i czasu by wychodzić na ulic w przyszłości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polska20.pl/2012/01/acta-potencjal-rewolucyjny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy ulga internetowa jest jeszcze potrzebna?</title>
		<link>http://www.polska20.pl/2011/12/czy-ulga-internetowa-jest-jeszcze-potrzebna/</link>
		<comments>http://www.polska20.pl/2011/12/czy-ulga-internetowa-jest-jeszcze-potrzebna/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 21:13:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dominik Batorski</dc:creator>
				<category><![CDATA[Diagnoza społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[informatyzacja]]></category>
		<category><![CDATA[dostęp]]></category>
		<category><![CDATA[ulga internetowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polska20.pl/?p=119</guid>
		<description><![CDATA[Ulga na internet spełniła swoją funkcję w okresie, gdy dostęp do sieci był drogi, teraz nie jest już potrzebna. Od początku jej obowiązywania procent gospodarstw domowych z internetem wzrósł z 25 do 61%. Zdecydowana większość osób, które jeszcze nie posiadają &#8230; <a href="http://www.polska20.pl/2011/12/czy-ulga-internetowa-jest-jeszcze-potrzebna/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ulga na internet spełniła swoją funkcję w okresie, gdy dostęp do sieci był drogi, teraz nie jest już potrzebna. Od początku jej obowiązywania procent gospodarstw domowych z internetem wzrósł z 25 do 61%. Zdecydowana większość osób, które jeszcze nie posiadają dostępu, i tak nie ma możliwości skorzystania z ulgi. Co więcej, tylko jedna trzecia z nich nie ma internetu z powodów finansowych. Brak ulgi może być problemem, dla najuboższych gospodarstw domowych, spośród których około połowy posiada dostęp do sieci. Jednak takim osobom lepiej jest pomagać w inny sposób niż za pomocą obecnej ulgi. </strong></p>
<p>W expose premier Tusk ogłosił plan likwidacji funkcjonującej od 2005 roku ulgi na internet. Umożliwiała ona odliczenie od dochodu kwoty wydatkowanej na korzystanie z sieci internet w miejscu zamieszkania podatnika, w wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 760 zł. Tym samym na korzystaniu z ulgi zaoszczędzić można było 136,80 zł. rocznie. W 2009 roku, z ulgi skorzystało ponad 3,5mln osób. Łączne odliczenia uszczupliły wpływy do budżetu państwa o nie więcej niż 400 mln złotych. W 2010 kwota była zapewne nieco wyższa.</p>
<p>Ulga była wprowadzana w czasach, gdy dostęp do internetu w Polsce był drogi i koszty dostępu były istotnym elementem decyzji o posiadaniu łącza. W tej chwili jest już inaczej. Dostęp do sieci ma w domu 73% Polaków – łącza są w nieco ponad 61% gospodarstw domowych, natomiast w 2005 roku był w nieco ponad 25%.</p>
<p>Kilka lat temu ulga była potrzebna żeby zachęcić Polaków do korzystania z internetu i zakładania łącz do sieci w domach. Cel ten został osiągnięty. Czy dalsze funkcjonowanie ulgi mogłoby jeszcze kogoś zachęcić do zdobycia dostępu do sieci? Żeby odpowiedzieć na to pytanie, przeanalizowałem dane najnowszej <em>Diagnozy społecznej</em>. Jak się okazuje, wśród gospodarstw domowych, które nie posiadają jeszcze dostępu do internetu aż 75% i tak nie ma praktycznie możliwości skorzystania z ulgi. Prawie dwie trzecie (65%) domów i mieszkań bez sieci to gospodarstwa emerytów i rencistów. Osoby takie na ogół nie rozliczają PIT samodzielnie – robi to za nich ZUS, a wtedy nie mają możliwości skorzystania z ulgi. Kolejne 10% to gospodarstwa rolników, którzy płacą podatki gruntowe i podatki rolne oraz osób utrzymujących się ze źródeł niezarobkowych. Jedni i drudzy nie płacą PIT i też nie mogą skorzystać z ulgi. Potencjalnie zostaje więc około ¼ nieposiadających dostępu, czyli około 10% gospodarstw domowych w Polsce, które nie mają jeszcze internetu i miałyby możliwość skorzystania z ulgi.</p>
<div id="attachment_122" class="wp-caption aligncenter" style="width: 586px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/ulga1.png"><img class="size-full wp-image-122 " title="Dostęp do internetu w latach 2005 i 2011" src="http://www.polska20.pl/wp-content/ulga1.png" alt="Dostęp do internetu wzrósł z 25,6 do 61,1% między 2005 a 2011 rokiem. " width="576" height="324" /></a><p class="wp-caption-text">Dostęp do internetu w gospodarstwach domowych w latach 2005 i 2011. Dane: Diagnoza społeczna 2005 i 2011, opracowanie własne.</p></div>
<p>Obecnie 12% gospodarstw domowych w Polsce mówi, że nie ma ze względów finansowych. W 2005 roku deklarowało to 40%. Wśród samych nieposiadających dostępu, wyjaśnianie tego faktu przyczynami finansowymi jest znacznie rzadsze niż kiedyś. W konsekwencji tylko 22% nieposiadających deklaruje, że koszty dostępu są zbyt duże. Istnieje jednak też grupa, dla której problem finansowy jest większy i sama ulga niewiele mogłaby zmienić, gdy brak również środków na zakup komputera.</p>
<p>Dalsze istnienie ulgi na internet nie przyczyni się już do zachęcenia kolejnych osób do korzystania z sieci. Należy jednak postawić pytanie, czy jej brak nie spowoduje, że część gospodarstw domowych z internetu zrezygnuje. Mało kto zdaje sobie sprawę, że co roku kilka procent użytkowników przestaje korzystać z sieci. Jednak większość osób, które internet już poznały uważa go za bardzo przydatne narzędzie i mało prawdopodobne by brak ulgi wpłynął na gotowość zrezygnowania z dostępu (obecnie tylko kilka procent internautów nie ma dostępu w domu).</p>
<div id="attachment_123" class="wp-caption aligncenter" style="width: 586px"><a href="http://www.polska20.pl/wp-content/ulga2.png"><img class="size-full wp-image-123" title="Dostęp do internetu w zależności od dochodów na osobę (2011r.)" src="http://www.polska20.pl/wp-content/ulga2.png" alt="Dostęp do internetu posiada 48% gospodarstw domowych z najniższego decyla dochodów i 92% z najwyższego." width="576" height="281" /></a><p class="wp-caption-text">Dostęp do internetu w zależności od dochodów na osobę (2011r.). Dane: Diagnoza społeczna 2011, opracowanie własne</p></div>
<p>Brak ulgi będzie niewątpliwie dotkliwy dla ubogich gospodarstw domowych. Gospodarstwa o najniższych dochodach wyraźnie rzadziej mają dostęp do internetu, jednak i tak prawie połowa spośród nich posiada komputer podłączony do sieci. To bardzo dobry wynik, który jest przede wszystkim efektem wysokiej motywacji rodzin posiadających dzieci w wieku szkolnym do zapewnienia potomstwu kontaktu z tymi technologiami. Dla nich strata 137 złotych rocznie może być problemem. Jednak tej grupie należałoby pomóc w inny sposób niż za pomocą ulgi dostępnej dla wszystkich, z której korzystają przede wszystkim osoby, które i tak dostęp do internetu by posiadały.</p>
<p>Przytoczone tu analizy pozwalają stwierdzić, że dłuższe utrzymywanie ulgi na internet nie jest już potrzebne. Znacznie ważniejszą rolę mogłyby odgrywać działania skierowane bezpośrednio do osób o trudnej sytuacji finansowej i niekorzystających, takie jak dobrze dostępny internet socjalny, a także projekty realizowane w ramach działania 8.3 PO IG „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu”.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polska20.pl/2011/12/czy-ulga-internetowa-jest-jeszcze-potrzebna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

